Tag Archive | makro

Dawno mnie nie było : )

Niestety musiałem zająć się całą masą bardzo pilnych spraw. I przez to tak długo nic tutaj nie pisałem, ale wróciłem.  Z wieloma całkiem niezłymi zdjęciami, całą masą nowych owadów i wieloma innymi ujęciami. Na początek to co dziś fotografowałem, woda, krople i korony. Pozdrawiam i Przepraszam że tak długo mnie nie było ;  ) Reklamy

Lixus angustus

Wybaczcie, że tak długo mnie nie było, ale pewien Ryjkowiec, którego nazwę macie w temacie zrobił niezłe zamieszanie w środowisku entomologów. Otóż ów gatunek pojawił się kilka dni temu w moim własnym ogródku w Warszawie, co też uwieczniłem na zdjęciu, które następnie przesłałem do identyfikacji odpowiednim osobom. I co wyszło? Wyszło, że odkryłem pierwsze w […]

Musze oczy

Dzisiaj skupię się na przedstawieniu wam kilku informacji dotyczących tzw. Oczu złożonych, które występują u wielu owadów. Moim przykładem będzie mucha plujka, której oko znajduję się po niżej na zdjęciu.   A więc czym owe oczy są? Zbudowane są ze składających się w charakterystyczny wzór omatidiów [Fasetek]. Każda z owych fasetek posiada swoją własną rogówkę, […]

Leśne mrówki.

 Przez ostatnie dwa dni mogłem obserwować budowę mrowiska rudnicy. Mrówka ta jak zresztą wszystkie inne jest owadem społecznościowym, skupionym w około swoich zdań, które każda z nich ma przyporządkowane. I tak znajdziemy wśród nich, żołnierzy broniących mrowiska przed atakiem drapieżnika, mrówki pielęgnujące jego wnętrze oraz te, które zdobywają pożywienie. Powiem wam szczerze, że rudnica gryzie, […]

Mszyca

    Czyli owad z rzędu pluskwiaków. W naszym kraju występuje kilkaset gatunków mszyc, jeden postanowiłem odwiedzić ścianę mojego domu, działo się to na przełomie sierpnia/lipca tamtego roku. Jako że wtedy testowałem odpowiedni sprzęt do makro nie omieszkałem uwiecznić tego gościa na zdjęciu. Pozdrawiam!  

Pluskwiak

    Który ubiegłego lata pozował do zdjęcia razem z biedronką. To drugie zdjęcie pokażę wam potem, bywa czasem tak, że trzeba nieraz czekać z aparatem w trawie nawet kilka godzin by dorwać coś takiego. Pozdrawiam!  

Ważka

Długo było by opowiadać jakim sposobem ją podchodziłem, a przyznać musze że tak długo jak z tym owadem z żadnym innym nigdy się nie męczyłem. Ale jak widać było zdecydowanie warto. A wszystko to kilkaset metrów od mojego własnego domu. Pozdrawiam!